środa, 29 maja 2013

21. Why?



MUZYKA


- Nie cieszysz się – bardziej stwierdziłam, niż zapytałam.
- Cieszę się. Bardzo się cieszę.
- To o co chodzi?
- O nic.
- Aha. Czyli mam rozumieć, że temat zamknięty, tak?

                Cisza. Nic nie odpowiedział, tylko tępo patrzył się przed siebie.

- Zawieź mnie do domu – odezwałam się po chwili.

                Pięć minut później wchodziłam już po schodach do mieszkania. Kompletnie nie rozumiałam reakcji Piotra. Weszłam po cichu do salonu.

- Myśleliśmy, że u Cichego zostaniesz.
- To źle myśleliście. Idę do siebie.
- Magda, poczekaj – zatrzymała mnie Asia. – Co się dzieje? Dopiero co się pogodziliście, a teraz znowu się kłócicie?
- Nie pokłóciliśmy się.
- To o co chodzi?

                Opowiedziałam im o reakcji Pita. Próbowali wytłumaczyć mi, że on musi się z tym oswoić.

- Tylko czemu ostatnio, jak mówiłam mu, że taka propozycja wyszła od trenera, to dziwił się, że nie chcę się zgodzić. Próbował mnie przekonać, że powinnam  grać. A teraz? Nawet nie próbuje mnie wspierać.

                Lekko zdenerwowana poszłam pod prysznic. Kiedy wyszłam od razu poszłam do siebie. Włączyłam komputer i zalogowałam się na Facebooka. Po chwili dostałam wiadomość od Gośki.

- Cześć mała!
- Hej.
- Mam takiego niusa, że masakra! Zapisałam się na włoski, bo jak pamiętasz, po maturze chcę wyjechać do Mediolanu. Mam takiego boskiego nauczyciela.. Jest studentem filologii angielskiej, ale włoski ma opanowany do perfekcji. Wymieniliśmy się numerami.
- Wiedziałam, że Ty nie będziesz długo czekać.
- Na co?
- Żeby faceta nowego sobie znaleźć! : )
- Aaaa.. No przecież.. Ale mówię Ci Bartman.. On jest boski.. Po prostu Ciacho! Będziesz jutro w szkole?
- No będę.
- To wszystko Ci o nim opowiem. Kurwa… Muszę lecieć. Ciotka z kuzynką przyjechała. Jakbym mogła, to posiekałabym tego bachora. Do jutra. Paaa! :*
- Pa :D

                 Cała Gośka… Zamknęłam czat i sprawdziłam powiadomienia i aktualności. Trochę tego było… Wylogowałam się, zajrzałam jeszcze na Twittera i kilka portali plotkarskich i sportowych i wyłączyłam komputer.
                Obudził mnie Zibi. Wparował do pokoju w samym ręczniku i szczoteczką w zębach. Kiedy go zobaczyłam popatrzyłam na niego z politowaniem i niechętnie wstałam z łóżka. Spakowałam najpotrzebniejsze rzeczy i szybko udałam się do łazienki. Kiedy wyszłam na stole leżał talerz z kanapkami i gorące kakao. Jedząc śniadanie doszłam do wniosku, że rzeczy na trening wezmę od razu. Nie będzie chciało mi się na pięć minut wracać do domu. 15 minut później byłam już gotowa do wyjścia i tylko czekałam na Zibiego.

- Rusz tą dupę! Bo się spóźnisz na trening!
- No idę, no! A poza tym, wyrażaj się. Dziewczyną jesteś i…
- I mam na nazwisko Bartman. A to się wzajemnie wyklucza – weszłam mu w słowo.
- Co się wyklucza? Że Bartman jesteś i jesteś dziewczyną?
- Ty jesteś taki głupi, czy tylko udajesz?

                Nie odpowiedział, tylko popatrzył na mnie spod byka. Nagle usłyszałam dźwięk mojego telefonu. 1 nieodczytana wiadomość.

„ Czekaj na mnie pod szkołą o 13.”

                Nie odpowiedziałam. Zablokowałam telefon i włożyłam go do kieszeni. Chwilę później wychodziliśmy ze Zbyszkiem z mieszkania.

- Enyfing kuld hapen, enyfing kuld hapen, enyfing kuld… I I I iiii I I I iiii…
- Zibi.. Proszę.. Ellie robi to lepiej..
- Nie znasz się.

                Udał obrażonego po tym, jak nie spodobała mi się jego wersja „Anything Could Happen”. Jednak po chwili rozchmurzył się, kiedy w radio leciało „Nie płacz, Ewka” Perfectu, którą także zaśpiewał. Na szczęście ta piosenka wyszła mu zdecydowanie lepiej. Gdy tylko znaleźliśmy się pod szkołą pożegnałam się z nim i szybkim krokiem skierowałam się w stronę budynku. Kogoś musiało nieźle popierdolić, żeby trzeciego stycznia o godzinie 7.56, na dworze było -18 stopni. Gratuluję kreatywności…
                Kiedy tylko przekroczyłam próg szkoły rzuciła się na mnie Gośka. Od razu zaczęła opowiadać o nowo poznanym chłopaku. Po pierwszej lekcji wiedziałam już o nim chyba wszystko. Że ma na imię Hubert, że ma 21 lat, że przez  kilka lat mieszkał z rodzicami we Włoszech, że studiował w Mediolanie filologię angielską… I że podobno jest przystojny.

- A co najważniejsze.. Nie ma dziewczyny.
- I Ty masz zamiar, że tak się wyrażę, kandydować na to stanowisko? – zaśmiałam się.
- No a jak.. Jak chcesz, to Cię z nim poznam.
- Ja nie potrzebuję chłopaka.
- A no taaak. Zapomniałam, że masz Piotrka.

                Uśmiechnęłam się. No właśnie Piotrek. Mam nadzieję, że jak dzisiaj się spotkamy, to dowiem się wreszcie, o co mu chodzi.

- Co robisz po szkole? – wyrwała mnie z zamyślenia Gośka.
- Umówiłam się z Piotrkiem.
- Jakbyś wcześniej skończyła, to daj znać. Musisz poznać Huberta.
- Noo. Zobaczę, czy dam radę.

                Nie chciałam na razie nic mówić o treningach. Dowie się w swoim czasie. Z resztą sama nie wiem, jak to będzie wyglądać.
                Po skończonych lekcjach czekałam przed szkołą na Piotra. Szybko zlokalizowałam jego auto i kiedy tylko do niego doszłam wsiadłam do środka. Przez całą drogę się nie odezwał. Nie wiedziałam nawet dokąd mnie wiezie. Jechaliśmy cały czas przed siebie.

- Dokąd jedziemy? – zapytałam, kiedy stwierdziłam, że kierujemy się w nieznanym mi kierunku.
- Gdzieś, gdzie nikt nam nie będzie przeszkadzał.
- Piotrek. O 16 masz trening. Z resztą ja też.
- Spokojnie. Zdążymy.

                Po chwili skręcaliśmy do jakiegoś niewielkiego moteliku pod Rzeszowem.

- Dzień dobry. Miałem tu rezerwację na nazwisko Nowakowski – zwrócił się do recepcjonistki.
- Tak, tak. Pokój numer 17. Proszę, to jest klucz. Życzę miłego pobytu.
- Dziękujemy.

                W ciszy udaliśmy się do wskazanego pokoju.

- Dlaczego mnie tu przywiozłeś? – odezwałam się w końcu.
- Przepraszam… Przepraszam, że tak zareagowałem wczoraj. Wiem, że spodziewałaś się innej reakcji z mojej strony. To nie jest tak, że się nie cieszę. Okropnie się cieszę. Po prostu chodzi o to, że będziemy mieć dla siebie jeszcze mniej czasu, niż mamy go teraz.
- Tylko tyle? To dlaczego…
- Bo w tym klubie gra moja była – wydusił wreszcie.
- I co w związku z tym? Bo nie za bardzo rozumiem.
- Ona już od dłuższego czasu próbuje mnie odzyskać. Dzwoni, nachodzi mnie…
- Czemu mi o tym nie powiedziałeś? – zapytałam z lekkim wyrzutem.
- Bo byłaś w szpitalu. Wtedy to się zaczęło. Nie chciałem Cię martwić, bo wiedziałem, że potrzebujesz spokoju. Że nie możesz się, denerwować.
- A teraz mogę!? – uniosłam się.

                Wstałam z fotela i podeszłam do okna. Po pokoju rozległ się dźwięk mojego telefonu. Jednak gdy tylko spojrzałam na ekran odrzuciłam połączenie.

- Myślałam, że sobie ufamy. Ty mi, a ja Tobie – powiedziałam, kiedy się trochę uspokoiłam.
- Bo tak jest.
- To dlaczego mi nie powiedziałeś?
- Bo myślałem, że się nie spotkacie. Że nie będę musiał się nią przejmować. Ale teraz kiedy będziecie razem grać, Sabina będzie próbowała Ciebie podpuszczać, żebyś mnie zostawiła. Będzie udawać przyjaciółkę, a tak naprawdę będzie knuła plan, żeby rozpieprzyć nasz związek.
- I dlatego robiłeś z tego taką tajemnicę? Rozumiem, że wiedzieli wszyscy, tylko nie ja.

                Nie odezwał się. Wiedziałam, co oznacza ta cisza.

- Długo miałeś zamiar to przede mną  ukrywać?

                Milczał.

- Mówię coś do Ciebie!
- Magda…
- Rozumiem. Nie miałeś zamiaru mi w ogóle powiedzieć. Świetnie. Po prostu kurwa świetnie!

                Wyszłam z pokoju i udałam się w stronę parkingu. Chwilę później dołączył do mnie Piotrek. W ciszy wróciliśmy do Rzeszowa. Zbliżała się 16.00, więc nawet nie jechaliśmy do mieszkania.

- O czymś jeszcze nie wiem? – zapytałam, kiedy mieliśmy wysiadać z samochodu. – Nie wiem, może masz żonę i dziecko? Teraz to się już wszystkiego spodziewam. Śmiało. Nie krępuj się!

                Wysiadłam z samochodu i z impetem trzasnęłam drzwiami. Pobiegłam na halę, by po chwili zmierzać już korytarzem w stronę szatni. Po drodze minęłam trenerów Kowala i Kamudę. Chwilę z nimi porozmawiałam i poszłam się przebrać.
                Wychodząc z szatni natknęłam się na Piotrka i Kosę. Rzuciłam krótkie „cześć” i poszłam na salę, w której trenowały już dziewczyny. Zrobiłam 20 okrążeń wokół boiska i dołączyłam do siatkarek. Trener przedstawił mnie i zaczął się normalny trening. Nagle do sali wpadł Ziomek.

- Magda! Chodź.
- Po co? – zapytałam z lekkim zdziwieniem.
- Chłopaki potrzebują kogoś do ataku, bo… - zaciął się trener.
- Schöps jest u fizjoterapeuty. Ma coś z barkiem –dokończył za niego Łukasz.
- Ale czemu ja?
- Bo znasz nas i się dogadamy na boisku.
- Ale ja też mam trening – próbowałam się wymigać.
- Idź. To będzie dla Ciebie lepszy trening.
- To przyjdź za jakieś pół godziny, bo my się jeszcze rozgrzewamy.
- Ok – powiedziałam zrezygnowana.

                Dziewczyny patrzyły na mnie trochę dziwnie, ale nie przejmowałam się tym. Zaczęłam się rozciągać. Po pół godzinie, tak jako obiecałam, stawiłam się na sali, gdzie trenują Resoviacy.

- Z kim mam grać? – zapytałam od niechcenia.
- Here!

                Jak się okazało jestem w drużynie z Wosiem, Grzybem, Kosą, Achremem, Buszkiem i Tichackiem. W sumie odpowiadało mi to, bo nie musiałam rozmawiać z Pitem, a to jest ostatnia rzecz, na jaką mam w tym momencie ochotę. 

_____________________________________________________________________
Niespodzianka! Udało mi się napisać szybciej dzięki, wspomnianej kilka postów temu,  Dżaście. To jej należą się wszystkie podziękowania :) Co do rozdziału, spodziewałyście się takiego obrotu spraw? 

no_princess :*

36 komentarzy:

  1. Dziękujemy, Dżasta!
    Nie spodziewałam się, ale jest baaardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zupełnie się nie spodziewałam. Czemu oni muszą się kłócić? Mam nadzieje , że szybko się pogodzą i wszystko będzie dobrze. Jetem ciekawa jak dalej potoczy się akcja z Sabiną...
    U mnie również pojawił się nowy rozdział http://gdymyslalaszewiesz.blogspot.com/
    Pozdrawiam Luna ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udało się! Czemu muszą się kłócić? Żeby potem ewentualne godzenie się było przyjeniejsze :D

      Pozdrawiam :D

      Usuń
  3. Kochana! To ------------> "- Enyfing kuld hapen, enyfing kuld hapen, enyfing kuld… I I I iiii I I I iiii…
    - Zibi.. Proszę.. Ellie robi to lepiej..
    - Nie znasz się." <------- Jest najlepszy tekst całego rozdziału :D
    Czemu Madzia i Piter muszą się kłócić?! W sumie jestem po stronie Magdy, bo mógł jej do cholery jasnej powiedzieć, tak?! Mam nadzieję, że pogodzą się szybko ;)
    Jestem ciekawa jak potoczy się akcja z Sabiną... Tak szczerze to już jej nie lubię xD
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :D Mi też ten tekst się mega podoba :) No muszą się kłócić.. Jak na razie ułożyłam sobie pewien plan w głowie i mam zamiar się go trzymać :D

      Pozdrawia :*

      Usuń
  4. Ale mnie zaskoczyłaś ! ;o Nie lubię tej Sabiny, a teraz jeszcze Magda ma się z nią męczyć -.- Zaczynam się trochę bać, co to babsko wymyśli -.-
    Jak dla mnie możesz codziennie dodawać ! :D
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze, a było tak fajnie.Z drugiej strony Piter nie powinien okłamywać Magdy.Zapraszam
    http://parkiet-siatka-mikasa-moje-marzenie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. To mnie zaskoczyłaś! ;o Nie znoszę tej Sabiny :/ Boję się tego, co ona wymyśli. I czemu Magda z Pitem cały czas się kłócą? Ale, w sumie Piotrek nie powinien ukrywać przed nią prawdy...
    Czekam na kolejny rozdział :)
    Pozdrawiam! :*

    PS Jeśli masz chwilkę czasu, to zajrzyj i oceń ;) http://goniac-najskrytsze-marzenia.blogspot.com/2013/05/rozdzia-2-poczatek-przygody.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam zaskoczyć. Taki był plan, żeby się pokłócili :D

      Pozdrawiam :*

      Usuń
  7. Wiedziałam, że jego była ma coś z tym wspólnego...Czyli jednak nie koniec kłopotów? Aż przykro patrzeć (czytać xD) jak się kłócą.
    Super rozdział i czekam na kolejny ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Na razie jak widać nie koniec...

      Pozdrawiam :*

      Usuń
  8. Uuuu Cichy i Magda się kłócą -,- Nie fajnie, Nie fajnie :D Ale w życiu nie zawsze jest kolorowo ;) Wyobraziłam sobie jak Bartman śpiewa "Enyfing kuld hepen i i iii iii" hahahaha :D
    Czekam na kolejny: Marta♥

    OdpowiedzUsuń
  9. No to mnie zaskoczyłaś. Takiej akcji ja się nie spodziewałam. Mam tylko nadzieję,że ta Sabina nie rozwali związku Magdy z Piotrkiem....no i śpiewający Bartman padłam XD.
    Szybciutko następny dodawaj :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze raz dziękujemy koleżance ^^ Co do rozdział to strasznie mnie zaskoczyłaś, spodziewałam się ,że wyjaśnią sobie tą sytuację z tą reakcją Pita i znów będzie dobrze, a tu Sabina wkracza masakra. Co do gry to wyczuwam niezłą walkę na treningach między dziewczynami ;) Ale mam wielką nadzieję, że Sabinie nie uda się rozwalić tego związku a oni się wreszcie pogodzą.Cudny rozdział czekam na następny :)
    Pozdrawiam ;)
    http://siatkoholik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Taki był plan - zaskoczyć.

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  11. Mam nadzieję, że ta niejaka Sabina nie rozwali związku Piotrka i Magdy. Nie lubię jak ze sobą rozmawiają, no :c

    Tak jak prosiłaś, informuję o nowym rozdziale na http://i-still-believee.blogspot.com/
    Miłej lektury! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. No dlaczego oni się do cholery kłócą? Tak jak się kochają, tak widać, że nie mogą dojść do porozumienia ostatnio..

    Niefajnie trochę ze strony Piotrka, że od razu nie powiedział Magdzie co się święci z tą Sabiną i w zasadzie się jej nie dziwię, że się wkurzyła. Mam tylko nadzieję, że uda im się sobie wszystko wyjaśnić.

    pozdrawiam ciepło :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo się kłócą :) Zobaczymy wkrótce.

      Pozdrawiam :*

      Usuń
  13. Nie nie nie ! Dlaczego się kłócą? Z jednej strony Piotrek mógł jej o tym powiedzieć, ale z drugiej nie chciał, żeby ona się martwiła. Oby wszystko było dobrze :)
    http://marzenia-rzeczywistoscia.blogspot.com/

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak tak! :D Wszystko w swoim czasie.

      Pozdrawiam :D

      Usuń
  14. Nieszczery Pit? To nie wróży nic dobrego. Fajny rozdział;)
    pozdrawiam Lizak;)

    OdpowiedzUsuń
  15. oby sie pogodzili z niecierpliwością czekam na dalsze rozdziały :D kinga

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj dziewczyna ,ale lubisz komplikować sytuacje. :d A co do rozdziału to bardzo fajny.:)
    Zapraszam do siebie. :)
    http://szukalas.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Śpiewający Zbychu - mistrzostwo :D az sobie wyobraziłam to jego porykiwanie... Już któryś raz zaszczyca nas swoim wokalem. Na karaoke z nim :D!

    Nie podobają mi sie te kłótnie Piotrka i Magdy :( zawsze w związku pojawiaja sie kłótnie ale kurde bez przesady! :) będzie dobrze...ja wiem, że będzie dobrze...

    Pozdrawiam :*
    naranja-vb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na urodziny go zaproszę, to sobie pośpiewa :D
      Ale z Ciebie optymistka :D

      Pozdrawiam :*

      Usuń
  18. No powiem ci że się dzieje, i to sporo :D Rozbraja mnie gośka, ale fajna z niej postać :D Ciekawa jestem jak przyjmą Magdę w zespole, jak zobaczą ją w akcji :)
    Pozdrawiam i czekam na kolejny :*

    OdpowiedzUsuń
  19. I kolejna kłótnia i to z powodu byłej... Mógł jej powiedzieć, a nie teraz gdy okazuje się ,że się spotkają bo skoro są razem raczej powinni dzielić się takimi 'nowinkami' ze swojego życia. Nie podobają mi się te ich kłótnie :c ale miejmy nadzieję ,ze będzie dobrze! Gośka jest rozbrajająca po prostu :D

    Ściskam ;*

    OdpowiedzUsuń
  20. Zapraszam na 38 na http://back-to-love-one-step.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń